Owieczka i pastuszek

Beczy owca beczy
w ciernie uwikłana
i czeka na pomoc
zbawcę, swego pana.

Jeśli nikt owieczce
owej nie pomoże,
wilk może ją dopaść
oraz zagryźć może.

Wszak każda owieczka
ma swojego pana.
Ta się oddaliła…
W kolce uwikłana.

A gdzie jej pastuszek?
Wilk już szczerzy kły!
Że zgubił owieczkę
zagapił się, zły?

A może się martwi
o nią i jej szuka?
Dla owcy te kolce
i ciernie – nauka.

Że kiedy się pasie
z innymi na halach
nie beczeć, a paść się
i się nie oddalać!

Uwolnić ją trzeba.
Wszak pomóc wypada.
Żeby mogła wrócić
bezpiecznie do stada.

Halina Gąsiorek – Gacek

Na obiecanki

„Obiecanki, cacanki,
a głupiemu radość”.
Obiecał zadzwonić…
Ciesz sie durna babo!

Tak ci zależało
na owej osobie,
ta osoba myśli
wyłącznie o sobie.

Cóż łatwo obiecać,
a czekać nie heca!
Ale to nieładnie
coś komuś obiecać!

A potem zwyczajnie
nie dotrzymać słowa!
A baba myślała
że to tęga głowa!?

Halina Gąsiorek – Gacek

Piekna para

On był przystojny
a ona zgrabna.
Pod każdym względem
para z nich ładna.

Spotkali miłość,
szczęście bez miary,
ale nie było
im do pary.

Bo kiedy mierzyć
rozsądku miarą,
nie wszyscy zawsze
mogą być parą…

Halina Gąsiorek – Gacek

Kochać Ojczyznę…

Kochać Ojczyznę
pod orła znakiem,
być mądrym, prawym,
dobrym Polakiem.

Pracować dobrze.
Rola wybitna.
Tak sprawiać żeby,
Ojczyzna kwitła.

By współrodakom
żyło się lżej,
łatwiej dostatniej
w Ojczyźnie swej.

Cieszyć się wszystkim,
dziękować Bogu,
że mamy wolność
nie mamy wrogów.

Sam siebie dzisiaj
zapytaj o to,
jakim Polakiem
jesteś patriotą?

Halina Gąsiorek – Gacek

Strzał i gol

Polska gola! Gola!! Gola!!!
Taka jest kibiców wola.

Z taką woli siłą, jużci,
obcy bramkarz piłkę puści!

Silny celny strzał Polaka
czy z wolnego, czy z karniaka…

A nasz bramkarz tym zachwyci,
że wszystkie strzały wychwyci!

Z taką drużyną na pewno
nasze mistrzostwo na Euro!

Grają już nie po raz pierwszy,
niech zwycięży ten najlepszy!

Tak życzymy z uprzejmością
swoim graczom oraz gościom!

Halina Gąsiorek – Gacek

Na pomoc! Z cyklu:Chłop i baba

Żyli sobie chłop i baba…
Oto prawda cała,
pracowała we dnie, w nocy,
aż zachorowała…

Z sił opadła baba schudła,
twarz się pomarszczyła,
lecz na to co ją spotkało,
fakt, nie zasłużyła!

Jeść nie mogła, spać nie mogła,
wszystko ją bolało,
osłabiona, ciągłe torsje,
że się żyć nie chciało…

Ledwo żyła i przeżyła,
żałość serce łechce,
zawieźli ją do psychiatry,
że się leczyć nie chce!

Ubezwłasnowolnić chcieli…
Historia zabawna.
Za talenty, które miała…
Baba była sławna…

A chłop na to, ani słowa,
milczy, szkoda gadać!
Kto ją zawiózł? Wstyd się przyznać,
mówić nie wypada…

A co babie dziś zostało?
Jakie ma wyniki?
Sława mija. Obowiązki
Do śmierci zastrzyki…

Co bolało, boli nadal,
idzie życia zima…
Najważniejsze mówi baba,
by wszystko przetrzymać!

Halina Gąsiorek – Gacek

Inklinacja z cykl€: Chłop i baba

Żyli sobie chłop i baba.
Zanim się pobrali,
on przystojny, ona zgrabna,
piękni, tylko chwalić.

Razem zawsze pośród znoju
i losu potyczek.
Ona dzisiaj okrąglutka,
A on jak patyczek…

Baba dbała, dogadzała…
Chociaż jadł za dwóch,
zamiast zgrubnąć, chłop jej chudł,
nie urósł mu brzuch…

Chłop apetyt miał ogromny,
czy smak nieco lepszy,
bo nie lubił dużo solić,
a uwielbiał pieprzyć…

Wiedli życie bogobojne,
zgodne, prawie święte:
jak do tańca do różańca…
Ale czas na puentę:

Nie pomoże żadna dieta
szczęśliwego życia,
jeśli ktoś ma inklinację
na przykład: do tycia…

Baba przybrała na kształtach.
Kończę, wiersz się dłuży.
Tak, czy owak małżeństwo
widać babie służy…

Jaką diagnozę postawić
bez dolegliwości ?
Śmiem przypuszczać, że chłop kocha
I chudnie z miłości…

Halina Gąsiorek – Gacek

Na plotki z cyklu: Chłop i baba

Żyli sobie chłop i baba.
Historia wynikła.
Bo chodzili wszędzie razem,
nagle, baba znikła…

Nigdzie widać jej nie było,
nigdzie babę spotkać,
wątpliwość się pojawiła
i powstała plotka…

Może baba wyjechała,
Nie wiadomo, rankiem
lub w południe, czy wieczorem,
w dodatku z kochankiem…

Że chłop chodzi wszędzie sam,
wiedziono dysputy,
do kościoła, na festyny
oraz na zakupy…

Może chłop coś babie zrobił
i małżeństwo skrócił,
pobił, nie daj Boże, zabił
albo ją wyrzucił?

A tu baba w domu siedzi…
Prawda całkiem inna.
Biedna nigdzie iść nie może,
ma pokrzywkę z zimna.

Nie narzeka, nie biadoli,
z chłopem się nie kłóci,
chociaż siedzi, jak w więzieniu
i czasami smuci…

A chłop wolny niby ptak
fruwa gdzie chce kwili…
Żyją zgodnie, tak czy tak
razem do tej chwili…

Najważniejsze w życiu jest,
racja, o to chodzi,
trzeba umieć z własnym losem
nieraz się pogodzić…

A gdy coś nas niepokoi
albo zaciekawia,
trzeba spytać, nie wymyślać…
Plotka przykrość sprawia.

Halina Gąsiorek – Gacek